2011-07-31 12:28:46
fiction~ frikszon
Again and Again
Zupełnie niespodziewanie doznałam wielkiej ochoty, aby napisać coś głupiego na starym blogu ;) W końcu i tak nikt już tutaj nie zagląda i nikt nie pamięta ;)
Wszystko się zmieniło, już całkowicie inaczej jest.. Nie jestem szalona fanką jpopu~ może kpopu :P Może i vietpopu haha
Uczę się i słucham tego o czym nigdy bym nie pomyślała jeszcze 3-4 lata temu, haha. A już za niespełna 2 miesiące nie będzie mnie tutaj!
Będę daleko, kilkanaście godzin samolotem stąd ;) W Hanoi, uczyć sie i przechadzać wietnamskimi uliczkami, jedząc nem ran i pho, pijąc sua ca phe, w gorące dni chłodzić się kem o dziwnych smakach, chodzic na mua sam z dziewczynami, xem phim od czasu do czasu i di xe may kazdego dnia ;)
Będzie fajnie.. musi być fajnie!!!
Nawet jeśli nie będzie ze mna tego jedynego, który powinien tam byc.. powinien ale to takie trudne i skomplikowane ;/
little bright crap ♥ skomentuj (1)
2010-05-29 00:13:59
crazy crazy
Ughhhh...
nie rozumiem >.>''' nie rozumiem niczego..
little bright crap ♥ skomentuj (1)
2009-07-06 21:55:18
Bo kalosz prawdę ci powie..
A tak serio, to prawdziwej prawdy można się dowiedzieć tylko wtedy jak się kogoś upije.
Wczoraj byłam wściekła i zarówno smutna i załamana.
Dzisiaj czuję, że to wszystko co się wydarzyło w minionych tygodniach, to była jedna wielka bzdura.
Na nikim nie można polegać, nie można ufać nowym ludziom, najważniejsi są przyjaciele.
Byłam wczoraj z Miwako w Gdyni, na Open'er Festiwal ;) Wymęczyłam się i wymarzłam, ale jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu. Spontanicznie i wesoło ;) Zobaczyłam morze i Briana Molko XP Czego więcej chcieć od życia kiedy jest się w związkowym dołku?:P
A kalosze są złe! Afuj:P
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-07-02 23:01:29
come dig right into heart...~
c'mon through~~ come on you~~ ./'
Mam całkiem jasne wrażenie, że zachowuję się jak idiotka.
I wcale, ale to wcale nie czuję się lepiej z faktem, że zdaję sobie z tego sprawę.. ;/
Przez ostatni rok marzyłam o wielkiej miłości? O tym, żeby znaleźć sobie jakiś fajny obiekt westchnień? Żeby w końcu ktoś się mną zainteresował?
Kurwa, ja sobie nie zdawałam sprawy z tego jakie głupie były moje marzenia, i jak bardzo nie realne jest to wszystko w tym świecie. Przecież to wcale nie jest przyjemne, to głupie czekanie, te durne zasady, ta niemożność zrozumieniać 'co on ma na myśli' >.>
Gdybym mogła stanąc jeszcze raz w kolejce, w której rozdawali dary, wzięłam bym więcej rozumu, zamiast nadwyżki uczuć.
Sprostowanie, tak?
Wychodzę na imprezę raz na ruski rok, poznaję całkiem przystojnego koreańczyka, tańczę z nim, całuję się, daję numer telefonu.
Mijają 3 dni, w końcu sama do niego piszę i w ostateczności idziemy na randkę. On sie do mnie klei, całuje, wypytuje o wszystko, przytula kiedy idziemy ulicą, daje mi swoje zdjęcie, nie chce puścić kiedy mówię, że nadjeżdża mój tramwaj.. macha do mnie z przystanku i pokazuje, że zadzwoni. Kolejneg dnia pisze, że jest zajęty i zadzwoni później. Cisza.. Eh. Nie, to się tak nie kończy, bo on poprostu wyjeżdża do innego miasta na urodziny kolegi, potem wraca i pisze mi, że możemy sie spotkać w tygodniu, więc zabieram go na imprezę z moją grupą ludzi. Przychodzi z przyjacielem, lekko cmoka mnie w usta. Siadamy obok siebie, i ja chcę go przytulić, on tez mnie tuli ale jakby tak mniej? Co jakiś czas mnie całuje, ale rozmawia z chłopakami, troche ze mną tańczy, pije piwo, całuje, trzyma za rękę, ale co jakiś czas idzie pogadać z przyjacielem, potem zaziomia się z moim kumplem i razem gadają o Hyori.. (_^_") Nie wiem dlaczego, ale czuję się dziwnie daleko od niego, potrzebuję więcej miłości i czułości, potrzebuję wiedzieć, że przyszedł tu dla mnie. Wracamy do domu, za rękę na kapo, śmiejemy się. Całuje mnie lekko na pożegnanie, mówi, że muszę do niego zadzwonić.
Mijają 2 dni, czuję się dziwnie pusto, pisałam sms, odpisał nawet szybko, ale równie szybko w tej wiadomości uciął temat. Zadzwoni jutro? Pojutrze? Nie wiem...
Jaki jest mój problem? Być może widać, bo napisałam to wszystko tylko i wyłącznie z mojego punktu widzenia.
Ale Magda mówi, że wyglądamy tak jakby jemu bardzo na mnie zależało. Ale czy powinno już mu tak zależeć, skoro widzieliśmy sie tylko 3 razy? Czy powinien aż tak się przejmować dziewczyną, z którą zaczął znajomość od całowania się w toalecie?
Czy ja nie mam za grosz kurwa dumy, i nie mogę wysiedzieć spokojnie w domu, nie patrząc co godzinę na telefon? ;/
Znajduję sobie tysiąąące zajęć, wychodzę na rower, czytam książkę, oglądam filmy, lepię z modeliny (lol), nie jem nawet (w sumie good ;P) ale i tak co jakiś czas mój tok myślenia robi wielki zygzak i znowu schodzę na jego temat, nagle łapię się na tym, że zamiast czytać o losach bohatera, którego rzyciorys został wymazany z kart pamięci wszystkich bliskich mu ludzi, ja myślę o tym, że może on też o mnie zapomni..?
I jak kurwa taki debil, siedzę i słucham Lasse Lindh, podśpiewuję zagłuszajac burczenie brzucha.
I ja myślałam, że tylko wmawiam ludziom, że jest mi dobrze będąc sama. Potem mi to przeszło, zaczęłam czuć się coraz gorzej.. Tylko, że tak, faktycznie na początku było super. Teraz to wiem, bo czuję się okropnie. Te ekscesy miłosne, te gówno w głowie, które nie pozwala mi racjonalnie myśleć. Jakbym się nie starała, to wiem, że moja paskudnie emocjonalna natura sprawi, że będę myśleć o nim coraz bardziej, coraz intensywniej..
I jeszcze ta głupia niewiadoma. Dlaczego mam przed oczami wielkie X i jestem tak słaba z matmy, że sobie tego sama nie rozwiążę? Dlaczego teraz kiedy dostałam to czego tak bardzo pragnęłam, mam tak wielkie pretensje?
Ogranij się głupia!
Ogarnąć się trzeba, bo poprawki w tej sesji mnie zjedzą.. ;/
I chyba tyle, jak na "raz na ruski rok" wyszło całkiem przyzwoicie i obszernie ;)
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-06-06 20:52:05
S is going to change a little..
Postanowiłam, że zmiany dobrze na mnie wpłyną. Może nie zmienię wszystkiego, ale wystarczająco dużo, żeby zacząć cieszyć się życiem i przestać opłakiwać najbardziej błache sprawy.
Robi się interesująco~;)
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-05-29 23:01:16
chang chang chang~
a tam kurwa nic się nie zmienia (a propo poprzedniej notki)
little bright crap ♥ skomentuj (1)
2009-05-26 21:49:22
sialalala~
let's act silly~!
ziuuuuuuuuuuu~!
A tak serio, to chyba nareszcie coś się zmienia. Nie na lepsze, możliwe, że na gorsze, a jednak się z tego cieszę, lol.
Cieszę się, bo nareszcie zaczęłam działać wbrew sobie, nareszcie postawiłam sie najbardziej upartej osobie jaką znam. I czuję, że mogę wygrać. Wystarczy, że jeszcze kilka razy obrócę się na pięcie i udam, że wszystko jest dobrze. W ostateczności faktycznie będzie dobrze, no przecież musi być! Nie dzieś, nie jutro, to chociażby za tydzień! Wyrwę się z tego co sprawia, że czuję się tak podle.
Bo już mi dupą wychodzi to, że ciągle ktoś mnie oszukuje. Ile można?! Nie cierpie tego, sama staram się być fair, staram się nie zawieść ludzi, którzy na mnie polegają, a tymczasem zbyt wielu pragnie mojego upadku, blah.
Super, poprostu super hiper. Gdybym tylko miała okazję to bym wszystkich moich wrogów wybiła. I dobrze wiecie od kogo bym zaczęła.. ;>
Jak już mieć pecha to po całości. Wszyscy o tym wiedzą. Herbata się skończyła..
Jeszcze półtora miesiące i najprawdopodobniej wyrwę się z tej zapyziałej dziury na jakiś czas ;)
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-05-17 10:45:00
come dig right into my heart?
what it the body if not a place?
dzisiaj to dopiero miałam dziwny sen..O__O;
poczynając od tego, że z całkowicie znanymi mi ludźmi siedziałam/leżałam na boisku na moim osiedlu. Aczkolwiek ci ludzie.. znam ich, ale z większością z nich nie utrzymuję kontaktu. Później ekipa się trochę zmieniła.. Pamiętam, że leciałam na jakiegoś kolesia, ale ten chyba nie zwracał na mnie uwagi. Później tym kolesiem okazał się byc Changmin XP Ale wtedy zaczął się mną interesować.. Rozmawialiśmy o czymś a potem wygłupialiśmy się. Na koniec Changmin całkowicie zmienił się w inną osobę.. ale ja nadal się tym facetem interesowałam. Wsiedliśmy do autobusu/tramwaju.. on i miwako siedzieli przedemna, a ja chciałam im coś opowiedzieć.. gdy nagle Ci zaczeli sie całować ;/// Kurde, fajnie, że nawet we snach muszą mne dobijać akcjami, których najbardziej nie lubię! XD
Wysiadłam z tego tramwaju/autobusu i gdzieś pobiegłam.
Później byłam w jakimś wielkim domu, długi korytarz i mnustwo drzwi.. jakby jakiś hotel. Kogoś szukałam, a później przed tym kimś uciekałam. Innymi słowy sen w klimatach spn ;p
Ehhh... ~
Nie chce mi się. Nic.
Mam dość tego, że jedyne zainteresowanie jakie okazują mi faceci, jest okazywane przez tych, którzy nie powinni~
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-05-09 23:43:58
there's no one like that for me~
over and over again.. ~
czasami wolałabym mieć kanapkę z szynką w głowie, przynajmniej bym tak dużo nie myślała.
little bright crap ♥ skomentuj (0)
2009-05-08 23:08:25
어떻게? 어떻게?
Dobre pytanie.
Staruszka ze mnie. Niestety.
Teraz pozostały mi już tylko kremy przeciwzmarszczkowe i te na cellulit XP
A tak na poważnie, to nie czuję jakiejś większej zmiany. Jak zwykle zresztą.
Moje urodziny trwały 2 dni ;D I muszę przyznać, że to były naprawdę udane urodziny. Pomimo całego tego sceptycznego podejścia i załamania nerwowego, które wystąpiło u mnie na kilka dni przed.. Wszystko było jak najbardziej super ;)
Chociaż muszę przyznać, że w czasie swojej "imprezki" byłam nadwyraz wesoła i zabawna, tylko i wyłącznie dlatego, że to u siebie wymusiłam. W końcu nie można przyjść i zwiesić głowę, powiedzieć "ee.. no.. przecież jest fajnie, ja jestem szczęśliwa w życiu..ee no o co wam chodzi". I kurde, nie żebym była jakoś załamana życiowo, poprostu ostatnio nie czuję sie zbyt dobrze. Brak mi sił witalnych, chyba za mało łykam witaminek. A może to koniec semestru i zbliżająca się sesja? A może w końcu mi system siadł?:P
Proszę o aktualizację ;P
Dobra, aktualki to ja sobie jakiś czas temu zrobiłam i w sumie przez nie czuję się tak podle. Trzeba było zamknąć się na kilka rzeczy, dać se siana i przebiedować tych kilka pierwszych dni. Niestety, jak głosi znane polskie przysłowie: mądry polak po szkodzie.
Z innej beczki, to mój no-life rozszerza swoje horyzonty. Z maniaczki azjatyckich dram przechodzę również na hamerykańskie seriale i nie wiem czy to dobrze czy źle ;P Aczkolwiek zawsze oglądałam LOST (i nadal oglądam.. kiedyś się to pewnie skończy XD póki co 5 sezon w toku XD) i swego czasu zaliczyłam Jericho (z dwuletnią dziurą) oraz Kyle XY, które skończyło się tak kurewsko źle, że w sumie mogłabym wcale nie oglądać tego serialu.. ;/ Ale dobra, serial był naprawdę dobry, tylko, że się nagle ABC odwidziało i skończyli w połowie, dając zdupy koniec. Straciłam pół roku oczekiwań na nową serię, którą dali mi w postaci 10 odcinków, które niczego nie rozwiązały a z kolei kurde skomplikowały wszystko co się tylko dało. W dupę z takim czymś!
A teraz oglądam Supernatural ;) Taaaak, jak dla kogoś kto nie lubi horrorów i wszystkiego co tylko może zastraszyć (heloł, dla mnie nawet osada była straszna XPPP) oglądanie tego typu serialu to naprawdę dobry pomysł. Ale co, skończyłam już 17 odcinków pierwszej serii a przedemną jeszcze 4 kolejne (serie XD) i.. jestem na to gotowa! xD Nie ma co, jak już maniaczyć to na całego ;dd
A na urodziny dostałam specjalne wydanie Rainism - Recolection :DDDD Bosh, wiedziałam, że te babiszony (+martin) wymyślą coś przerażająco głupiego, ale rejniego się mimo wszystko nie spodziewałam. I dobrze, bo miałam niesamowitą niespodziankę przynajmniej. Rejni stoi sobie teraz na półce i przysłania mi wszystkie płyty poza SuJuM i AllAboutDBSK.. XDD
Okej, jak widać rozpisałam sie aż nadto, a biorąc pod uwagę fakt, że nikt nie czyta moich bzdur, to już w ogóle nie wiem po co to piszę :PP
little bright crap ♥ skomentuj (0)
Created by San-chan in'09